Super dowcipy w sieci
Codziennie aktualizowana baza dowcipów na różne tematy.

Dziś nowe super dowpcipy - strona 368

wstecz<<  >>dalej

Adwokat Saddama Husajna dzwoni do swojego klienta i mówi:
- Mam dla pana dwie wiadomości: dobrą i złą...
- Najpierw proszę o złą - odpowiada Saddam.
- Zostanie pan rozstrzelany...
- Aha, a ta dobra? - pyta Saddam.
- No więc strzelać będzie Beckham...

Babcie rozmawiają o swoich wnukach.
- Mój będzie ogrodnikiem, cały dzień siedzi w ogródku i grzebie w ziemi.
- Mój będzie lekarzem, cały dzień bandażuje lalki.
- A mój będzie pilotem, cały dzień macza szmatę w benzynie, wącha ją i mówi: "Babciu, ale odlot!"

Przed operacją.....
- Panie ordynatorze, czy będzie mnie pan osobiście operował?
- Tak, lubię przynajmniej raz na rok sprawdzić, czy jeszcze coś pamiętam...

Uradowana żona wraca do domu.
- Wyobraź sobie, że dzisiaj przejechałam trzy razy na czerwonym świetle i ani razu nie zapłaciłam mandatu
- No i?
- Za zaoszczędzone pieniądze kupiłam sobie torebkę.

Zaraz po narodzinach lekarz wychodzi z zawiniętym bobasem na rękach do szczęśliwego ojca. Już ma mu przekazać bobaska, gdy nagle spuszcza niemowlaka na podłogę. Podnosząc go zawadził jego główką o parapet, a następnie huknął nóżką o drzwi. Ojciec w szoku. A na to lekarz:
- Żaaartowaaałem, dziecko zmarło przy porodzie!

Spotykają się dwie przyjaciółki i jedna mówi do drugiej:
- Mój mąż tak mnie kocha, że nawet nie pozwala mi gotować.
Druga na to;
- A mój tak siebie kocha, że woli sam gotować.

Pewnego dnia Jezus zwołał w niebie swoich apostołów i powiedział:
- Na ziemi źle się dzieje. Słyszałem o rozprzestrzeniającej się tam pladze narkomanii, musimy coś z tym zrobić, lecz problem w tym, że niezbyt wiele o tym zjawisku tak naprawdę tutaj wiemy. W związku z tym wysyłam was wszystkich z misją na ziemię. Idźcie i zdobądźcie próbki różnych narkotyków. Kiedy to się wam uda, wróćcie tutaj do mnie i razem przyjrzymy się z czym mamy do czynienia.
Jak postanowił, tak się też stało. Apostołowie udali się na ziemię i po jakimś czasie zaczęli powracać ze zdobytymi narkotykami.
- Puk, puk! - rozległo się u drzwi Jezusa.
- Kto tam?
- Święty Piotr.
- Co przytargałeś?
- Marihuanę z Kolumbii.
- Ok. Wchodź.
- Puk, puk!
- Kto tam?
- Święty Marek.
- Co przytargałeś?
- Haszysz z Amsterdamu.
- Ok. Wchodź.
- Puk, puk!
- Kto tam?
- Święty Paweł.
- Co przytargałeś?
- Konopie z Indii.
- Ok. Wchodź.
- Puk, puk!
- Kto tam?
- Święty Łukasz.
- Co przytargałeś?
- Opium z Indonezji.
- Ok. Wchodź.
- Puk, puk!
- Kto tam?
- Święty Krzysztof.
- Co przytargałeś?
- LSD i trochę trawki z jakichś akademików w Europie.
- Ok. Wchodź.
I tak po pewnym czasie zebrał się już prawie cały komplet.
- Puk, puk! - Rozległo się raz jeszcze.
- Kto tam?
- Judasz.
- Co przytargałeś?
- FBI!!! Łapska w górę, gębami do ściany i nie ruszać się!!!

Człowiek potrafi wyrazić swój wyraz twarzy, a małpa nie.

Na targu prowadzona jest sprzedaż koni. Przy jednym z nich stoi zainteresowany klient i mówi do właściciela:
- Ten koń jest ślepy.
- Ależ skąd - odpowiada właściciel - proszę się na nim przejechać.
Klient wsiada na konia i gna na nim do przodu, widzi przed sobą ścianę i nagle w nią uderza. Poturbowany idzie do właściciela i mówi:
- A nie mówiłem, że ten koń jest ślepy?
- A na to właściciel:
- Ślepy, ślepy, ale jaki odważny!

Spotykają sie dwie blondynki.
- Wiesz, mój mąż zasponsorował budowe filharmonii. Wczoraj był na jej otwarciu i przyniósł skrzypce, które otrzymał od melomanów w podzięce.
- Naprawde? Mój mąż zasponsorował budowę konserwatorium ale po otwarciu nie przyniósł do domu żadnej konserwy...

Iwona');

Kobieta pyta męża:
- Dlaczego nasz sąsiad tak klnie?
- Albo mu pies uciekł, albo żona wróciła...

telefony - biuro obsługi klienta:

- Czy mogłaby mi pani rozciągnąć telefon na Niemcy ? (chyba chodziło o roaming...??)

Jaś mówi do Małgosi:
- Wejdź na krzaczek to ci dam lizaka!!
- Mama nie pozwala.
- Proszę.
- No dobrze.
W domu.
- Mamo Jaś mi dał lizaka za to że weszłam na krzaczek.
- Małgosiu Jaś widział twoje majteczki!!

Znowu.
-M ałgosiu wejdż na krzaczek to dam ci lizaki!!
- Mama nie pozwala.
- Proszę!!
- Dobrze.
I weszła.
W domu
-Małgosiu Jaś znowu widział twoje majteczki!!

Znowu.
- Małgosiu wejdż na krzaczek!!
- Mama nie pozwala!!
- Proszę!! Dam ci za to lizaki i to !!
- Dobrze.
W domu.
- Małgosiu Jaś widział twoje majteczki!!
- Ale mamo ja wykiwałam Jasia. W ogóle nie założylam majteczek!!

Ksiądz i siostra zakonna grają w golfa. Ksiądz bierze kija i uderza w piłkę która toczy się w bok i nie wpada do dziury.
- A niech to wszyscy Diabli!!!! Nie trafiłem!!! - krzyczy wściekły ksiądz.
- Jak ksiądz tak może? - pyta się zawstydzona siostra - tak nie można... co na to Pan powie?
Ksiądz patrzy się na zakonnicę spod oka i przeprasza... już tak nie powie więcej.
Idą do następnej dziury i podobnie jak wcześniej ksiądz nie trafia:
- A niech to wszyscy Diabli!!! Nie trafiłem!!! - znowu rzecze ze złością.
- Bracie, jaki to wstyd pobożnemu tak mówić - upomina go nieco zdenerwowana już siostra.
- Ok... już nie będę, jeśli jeszcze raz tak powiem niech piorun z nieba zleci i w łeb mnie trzaśnie.
Poszli do następnej dziury, ksiądz znowu nie trafił:
- A niech to wszyscy Diabli!!! Nie trafiłem!!! - krzyczy ze złością.
Wtem ciemno się zrobiło na świecie, coś zahuczało, zamruczało i piorun z nieba zleciał i walnął siostrę w łeb. A z nieba słychać jęk:
- A niech to wszyscy Diabli! Nie trafiłem!!!...

Po sprawdzianie wychodzi Jaś z Małgosią na przerwę. Jasio pyta Małgosi:
- Małgosiu co napisałaś na sprawdzianie?
Małgosia:
- Nic
Jasio na to
- No to pani znowu powie, że od siebie ściągaliśmy.

Część. Tu Kowalski. Możesz śmiało nagrać co tylko zechcesz. Myślisz że ja to odsłuchuję?

Mama mówi do Jasia:
- Jasiu czemu chowacz broń taty!?
- Żal mi dziewczynek.
- Nie rozumiem
- Słyszałem jak tata rozmawiał przez telefon i mówił ze pójdzie zapolować na dziewczynki. ;)

mgrMateusz');

Twoja stara macha w Familiadzie

natali');

 

Dobry humor na dzień dobry.

Kto z nas nie lubi dowcipów. Słuchamy ich wszyscy ale niestety, nie wszyscy mają dar ich opowiadania.

Dlatego osoby które znają dużo dowcipów, potrafią błyskawicznie dobrać odpowiedni do sytuacji dowcip, a do tego umieją go opowiedzieć we właściwy sposób, są duszą każdego towarzystwa.

Wszyscy lubimy dowcipy nawet jeżeli wprost się do tego nie przyznajemy. Biorąc pod uwagę jak wielka jest różnorodność dowcipów, każdy znajdzie coś dla siebie. Coś, co go rozbawi, rozweseli, wywoła uśmiech na twarzy, przynajmniej na chwilę pozwoli oderwać się od codziennych trosk i obowiązków.

Dowcip to powiedzenie zawierające treść komiczną, pobudzające do śmiechu, anegdota, żart, krótka forma humorystyczna, służąca rozśmieszeniu słuchacza. Naukowo to ogólnie mówiąc po wysłuchaniu czy przeczytaniu dowcipu, słuchacz, w którego świadomości zachodzi proces intelektualno-uczuciowy percepcji tego dowcipu, otrzymuje bodziec, wywołujący reakcję fizjologiczną - śmiech...

Człowiek dowcipny, jest zdolny do spostrzegania, wychwytywania śmiesznych cech, stron, zjawisk, zdarzeń i ludzi oraz przedstawiania ich w zabawny sposób. Ciężki dowcip to dowcip niezręczny, który właściwie nie jest dowcipem, z którego trudno się śmiać a raczej wprowadzający zażenowanie w towarzystwie.

Słowotwórstwo, to obszerna lingwistycznie kategoria która może przejawiać się w dwóch zabiegach: albo przez łączenie dwóch wyrazów, tworząc nowe słowo, lub zastosowanie dekompozycji wyrazu. Żarty te bazują na odstępstwu od normy, ale zarazem są - logicznie rozumując - sensowne, umotywowane, ale po prostu nie pasują, np. "dżentelmenażeria", "olimpijaństwo", "Odyseusz - król Itaki i owaki", "uczę-szczać", "umie-szczać".


 
 

Tylko na tej stronie codziennie aktualizowane dowcipy. Najlepsza strona w sieci.
online kasyno | Baby są jakieś inne dvdrip torrent downl | Wyjazd integracyjny warez | Najlepsze wróżby miłosne | gry online logiczne gry online logiczne | agregaty honda agregaty prądotwórcze agregaty prądowe | Xenox mt2 bugi