|
Dziś nowe super dowpcipy - strona 258 wstecz<< >>dalejProfesor filologii polskiej na wykładzie: - Jak Państwo wiecie w językach słowiańskich jest nie tylko pojedyncze zaprzeczenie. Jest też podwójne zaprzeczenie. A nawet podwójne zaprzeczenie jako potwierdzenie. Nie ma natomiast podwójnego potwierdzenia jako zaprzeczenia. Na to student z ostatniej ławki: - Dobra, dobra.
Telefon w gabinecie dowódcy żona na linii słabym głosem: - Wiesz misiu ja muszę do lekarza bo się źle czuję chyba zachorowałam. - No kochanie! Ty mi nic o tym rano nie meldowałaś...
Zdenerwowany profesor wpada do sali wykładowej i od progu ruga studentów: - Lenie, nieroby, nieuki!!! Wy nic w życiu nie osiągniecie!!! Czy wy wiecie, że Aleksander Wielki w waszym wieku władał już połową świata!?? Na to jeden ze studentów: - No tak, panie profesorze, ale Aleksander za nauczyciela to miał Arystotelesa!
Co powinien wiedziec profesor? - Profesor powinien wiedziec gdzie sa docenci...
Co powinien wiedziec docent? - Docent powinien wiedziec gdzie jest biblioteka
Co powinien wiedziec dr. hab? - dr. hab powinien wiedziec w ktorej ksiazce co sie znajduje
Co powinien wiedziec doktor? - doktor powinien wiedziec wszystko ze swojej specjalizacji
Co powinien wiedziec magister? - Magister powinien wiedziec wszystko ze swojej dziedziny
Co powinien wiedziec student? - Student powinien wiedziec wszystko
Stoi na korytarzu szkoły podstawowej dziewczynka pierwszej klasy i pali papierosa. Podchodzi do nie wychowawczyni i mówi : - Aniu! Ty palisz?! - Tak, - odpowiada rezolutna Ania - palę. - I może jeszcze pijesz? - A tak, pewnie że piję. - A od kiedy to tak?! - A od pierwszego stosunku...
W czasie pisemnego sprawdzianu z polskiego nauczyciel mówi: - Jasiu, ściągasz od Małgosi?! - Nie, proszę pana! To ona ode mnie spisywała, a ja teraz sprawdzam, czy nie zrobiła błędów...
W wojsku kapral tłumaczy nową grę zręcznościową: - Ustawiamy się wszyscy w kole, odbezpieczamy granat i rzucamy go nawzajem do siebie. - A co dzieje się z tym, u którego granat eksploduje? - Ten wypada z gry.
Dziwna z braku czegoś innego podniecała na wyspie ogień.
"Nie po raz pierwszy stanął mi..."
Marszałek Sejmu RP, Józef Zych Maxim');
"Ten zawodnik mieszka z własną rodziną i własną matką."
komentator sportowy Maxim');
Czym różni się blondynka od czajnika? - Nie wszystko wejdzie do czajnika...
O dźwigu:
- Zamknij dźwi gówniazu.
Zatrzymuje policjant do kontroli drogowej blondynke. - Dowód rejestracyjny i prawo jazdy poprosze. Blondynka dała dokumenty na co policjant sprawdza, a nastepnie sie pyta: - Gaśnica jest? - Jest - odpowiada blondynka. - Apteczka jest? - Jest - odpowiada. - Trójkącik jest? ....... a blondynka łapie się za głowę i mówi: - Ojej zgoliłam
Przychodzi baba do lekarza: - Panie doktorze, bardzo swędzi mnie między palcami u nóg. - Między którymi? - Między dużymi.
Środek nocy, z baru wychodzi nawalony facet i chce iść do domu, jednak nogi odmawiają mu posłuszeństwa. Pod barem stoi jedna taksówka, więc facet sprawdza swój portwel i wylicza że ma zł. Podchodzi więc do taksówkarza i pyta: - Panie ile za kurs na Sienkiewicza? - O tej porze to . - A za nie da rady? - Za nie opłaca mi się silnika odpalać. - Panie niech Pan się zlituje, późno jest, zimno, ja jestem wcięty, do domu daleko. - Facet spadaj i nie zawracaj mi głowy. Więc nie było wyjścia facet poszedł na pieszo do domu. Następnego dnia idzie ten sam facet ulicą i widzi długą kolejkę taksówek a na samym końcu kolejki stoi ten niemiły taksówkarz. Facet podchodzi więc do pierwszej taksówki i mówi: - Ile za kurs na Sienkiewicza? - zł. - mówi taksiarz. - Ja dam panu zł za kurs ale w czasie jazdy zrobi mi pan loda. - Spadaj zboku bo zaraz ci dowale. Facet podchodzi do taksówki: - Ile za kurs na Sienkiewicza? - zł. - mówi taksiarz. - Ja dam panu zł za kurs ale w czasie jazdy zrobi mi pan loda. - Spadaj zboku bo nie ręcze za siebie. Facet podchodził do każdej taksówki i sytuacja powtarzyła się. Podchodzi do ostatniej taksówki - tej spod baru - i mówi do kierowcy: - Ile za kurs na Sienkiewicza? - zł. - mówi taksówkarz. - Ja dam panu zł za kurs ale pod warunkiem że ruszy pan powoli i pomacha do wszystkich swoich kolegów taksówkarzy. parkiet');
Jeżeli masz złą wiadomość, nagraj ja teraz. Jeśli wiadomość jest dobra - zaczekaj na sygnał.
Trwa pożar wieżowca. Strażacy ratują ludzi i w tym celu niektórzy z nich weszli do płonącego budynku. Będą zrzucac ludzi na materac. Leci pierwsza osoba - kobieta - uratowana. Leci druga osoba - mężczyzna - uratowany. Nagle Kowalski widzi jak leci coś dużego i czarnego. Buch.......... spadło na ziemie. Kowalski krzykną: - Ej ale spalonych to mi nie rzucajcie ..... bonbon');
W sklepie koła fortuny podoba mi się Magda Masny.
|